Popołudnie spędzone pozytywnie - o 15:30 wyjechałam z domu. Umówiłam się z Darią, że wyjedzie na moją ulicę to pojedziemy razem. Daria już czekała na mnie, kiedy przyjechałam na wskazane przez nas miejsce - koło rowu :D. Pojechałyśmy do Mc'Donaldu. Widziałam jak Jola siedzi już przy wejściu do Donalda. My z Darią pojechałyśmy na tyły budynku, bo tam są stojaki na rowery. Daria dzwoni do Joli i tak toczyła się ich rozmowa: (Daria = D, Jola = J)
D: Hej, ty już jesteś w Mc'Donaldzie??
J: Tak.
D: O jejku to czekaj bo ja nawet nie wyjechałam z domu! To czekaj zadzwonię do Eweliny!
J: Ok.
Skończyła rozmawiać i my idziemy do niej. Była zszoknięta trochę ;) Posiedziałyśmy na polu chwilę, a że było strasznie gorąco weszłyśmy do środka. Zamówiłam Cole, Daria zamówiła naleśnika z kurczakiem w środku - zapomniałam jak się to nazywa :D a Jola Mac Flurry czy jak to się tam pisze :P Siadłyśmy i gadałyśmy. Robiłyśmy zdjęcia :P Więc oto zdjęcia z Mc Donalda :
Ostatnie zdjęcie - moja cola i ... baterie od mojego aparatu :P Tak, rozładowały mi się ;P Ale Daria miała zapasowe :D
Potem pojechałyśmy na wał za kładkę. Po drodze Jola krzyknęła: Go Go Power Rangers! Myślałam że spadnę z roweru ze śmiechu :D Jak pojechałyśmy zaczęłyśmy robić zdjęcia. Kilka wyszło ładnych. Oto one:
 |
| Fot. Daria Moja głupawka ^^ |
 |
| Fot. Daria Ja ;P |
 |
| Fot.Daria Ja ;) |
 |
| Fot.Daria Ja ;) |
 |
| Fot. Daria Skacząca Ja ;) |
 |
| Fot. Daria Ja i Jola ;) |
 |
| Fot. Ja Jola ;) |
 |
| Fot. Ja Jaka fajna paczka :D |
 |
| Fot. ja |
 |
| Fot. ja |
 |
| Fot. jaa |
 |
| Fot. ja Daria w akcji ;) |
 |
| Fot. Daria Ja ;) |
 |
| Fot. Daria Ja ;) |
 |
| Fot. jaa Jolcia ;) |
 |
| Fot. ja Jolcia ;) |
 |
| Fot. Jola Dziewczyny, biegnę do was :D |
Po zdjęciach z ust Joli znów usłyszałam go go power raders :D Pojechałyśmy na starówkę. Fontanna i takie sprawy ^^ Potem pojechałyśmy do chińskiego. Daria nam uciekała pomiędzy półkami z butami :P Potem weszłyśmy do Jyska. Daria patrzała za ramkami na zdjęcia. A Jola zobaczyła misia Jednorożca ♥♥♥ I oczywiście Daria zrobiła nam z nim zdjęcie:
Haha. Potem, ponieważ Daria musiała już jechać do domu, Jola skręciła w boczną ulice i pojechała do domu. I ja z Darią też. I przyjechałam do domu, zgrałam zdjęcia ... i tak siedzę :)
A teraz spadam bo zaczyna się błyskać. Czyżby burza.? Pozdrawiam ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz